Gorące Dysputy

Ruchome obrazy - film - "Filmy kultowe"

Aktualnie w Osadzie: Ognisko jest zgaszone.
Osada 'Pazur Behemota' > Gorące Dysputy > Ruchome obrazy - film > Filmy kultowe
Wędrowiec: zaloguj, wyszukiwarka
Infero

Infero

11.12.2010
Post ID: 59520

Trochę się zastanawiałam, gdzie napisać o tym serialu. Myślałam również o temacie związanym z serialami i o temacie z muzyką filmową, ale chyba ten temat jest dla niego najodpowiedniejszy.
Czy pamiętacie serial o Robin Hoodzie (Robin z Sherwood) z Michaelem Praedem w roli głównej. Angielski serial nakręcony w latach osiemdziesiątych, który zawojował serca wielu ludzi i na pewno zasługuje na miano serialu kultowego.
Wspaniały mistyczny klimat, cudowna muza ( Clannad), i super opowiedziana historia.
Polecam!
Jak byłam dzieckiem z wypiekami czekałam na kolejne odcinki. Cała rodzina rozsiadała się przed telewizorem!

Mirabell

Mirabell

11.12.2010
Post ID: 59522

Ja pamiętam! Swego czasu obejrzałam chyba wszystkie odcinki, w każdym razie z "pierwszym" Robinem (później, zdaje się, zmienili aktora grającego główną rolę). Całkiem fajny serial :)

Ja ostatnio z racji większej ilości czasu uzupełniam swoją edukację filmową. Niedawno zdarzyło mi się obejrzeć "Dwunastu gniewnych ludzi". Gorąco polecam: film, zdaje się, mniej znany wśród pokolenia wychowanego na "Forrest Gump" i takich tam, a naprawdę świetny.

Sirius

Sirius

11.12.2010
Post ID: 59524

Nie jestem jakimś wielkim znawcą filmów ale kilkoma filmami zasługującymi na miano kultowych mogę wymienić
1. Doors- Wstyd tego cuda nie obejrzeć.
2. Pulp Fiction- Nie dziwne, że został wcześniej kilka razy wymieniony.
3. Władca pierścieni(trylogia)- Kolejne dzieło filmowe wielokrotnie wymienione.
5. Las Vegas Parano- Najbardziej naćpany film który oglądałem.
6. Matrix- Tylko pierwsza część reszta nie ma tego klimatu.
No to tyle.

Mateusz

Mateusz

24.12.2010
Post ID: 59679

Nie wiem czy ktoś już wymieniał
"Into the Wild" (tłumaczenie polaków: Wszystko za życie)

Podpisuję się pod wszelkimi Indianami Jonesami, Gwiezdnymi wojnami, Władcami pierścieni, Monty Pythonami, Żywotami Briana, Seksmisjami i Braveheartami:)

Agon

Agon

19.05.2011
Post ID: 62570

Tak, kultowe filmy:
"Gwiezdne Wojny"
"Indiana Jones"
"Harry Potter"
"Władca Pierścieni"
"Piraci z Karaibów" - Jack Sparrow (Johnny Depp) wymiata!
I oczywiście mój ulubiony "Mroczny Rycerz" - wszystko to dzięki Jokerowi (Heath Ledger), genialna osobowość i jego słynne: Why so serious? Jedynym mankamentem filmu jest druga twarz Harvy'ego Denta, beznadziejnie zrobiona, zbyt nierealistycznie wygląda. No i oczywiście reakcja ludzi na statku to jakaś kompletna bzdura - wiadomo, że by się pozabijali. Ale czego się nie robi dla fabuły, a ten film to jednak jest bajeczka pomimo ogólnego realizmu. Właściwie batmana mogłoby nie być, liczy się tylko Joker. Szkoda, że aktor, który go grał wykończył się tabletkami.
http://www.youtube.com/watch?v=wQHfoz9Be7U Why so serious son? WHY SO SERIOUS SON?! :)

Ymir

Ymir

8.07.2011
Post ID: 63725

Kultowe filmy, w dokładnym znaczeniu tego słowa, nawet jeśli nie są najlepsze to zdecydowanie:

-Indiana Jonesy i Star Warsy, Pottery (przynajmniej początki)
-Requiem Fo a Dream (nie widziałem) i Trainspotting (rewelacja, o narkotykach trochę inaczej)
-Król Lew
-Dirty Harry, Good Bad & Ugly
-LoTRy
-Ze sceny polskiej; Miś Seksmisja i może Dług
-Łowca Jeleni
-Pulp Fiction
-Chłopcy z Ferajny, Ojciec Chrzestny I i II Skazani na Shawshank
-Szeregowiec Ryan, Matrix, Gladiator, Batmany, Shrek, Titanic, Szklana Pułapka, Kevin Sam w Domu(trzy ostatnie zna każdy i każdy choć raz widział, a i większość lubi. U niektórych czekanie w Wigilię na Kevina to już niemal tradycja :D) *

*Ogólnie można wymieniać i wymieniać ale trzeba rozróżnić filmy na który teraz jest tzw 'hype' jak Batmany czy Piraci (nawet jeśli te filmy były naprawdę znakomite). Są też filmy naprawdę znakomite, które choć mają uznanie nie można ich nazwać kultowymi z racji tego, iż nie zapisały się stale w umysłach społeczeństwa tak jak np. Motyl i Skafander. Kultowymi filmami równie dobrze może okazać się zarówno Ojciec Chrzestny jak i oba polskie Kilery

Ale jeśli, mam wymieniać filmy, które zapadły mi w pamięć, lub dosłownie przytłoczyły mnie swym klimatem to nie starczyłoby na to miejsca. Na pewno Dług, Trylogia Pierścienia,Trainspotting, Żywot Briana i Święty Graal, Mroczny Rycerz, Król Lew, Szeregowiec Ryan (i Kompania Braci), Pulp Fiction, Scarface, Casino, Ojciec..., Skazani na Shawshank, Zielona Mila, Goodfellas, Miś, Snatch, Gladiator, Forrest Gump, 127 godzin, The Way Back, Cieńka Czerwona Linia, Lot nad kukułczym gniazdem, Lśnienie Full Metal Jacket... Wystarczy, ale to i tak dopiero początek. ;)

Infero

Infero

13.01.2012
Post ID: 67489

"Requiem dla snu" oglądałam już kilka razy. Zawsze jestem pod ogromnym wrażeniem (i przerażeniem). Pierwszy raz oglądałam na raty. Nie mogłam po prostu. Musiałam odpocząć, ochłonąć, przemyśleć.
Polecam!!!

Sawyer

Sawyer

3.06.2012
Post ID: 69536

Dla mnie filmy kultowe to takie tytuły jak:

"Władca Pierścieni" - O tyle o ile jestem zawiedziony że brakuje paru małych detali i porządnych 30-40 minut z Tomem Bombadilem na czele, to uważam że ta ekranizacja wspaniałej trylogii J.R.R Tolkiena jest przedstawieniem tego jak powinno się robić filmy w gatunku fantastyki jak i w ogóle! Można się sprzeczać że co innego czujemy podczas czytania książki a co innego podczas trwania seansu, przedstawionej już w pewnym stopniu, wizji Pana Jacksona. Ja czuje że oglądam porządną ekranizacje, świetną gre aktorów czy też prawie że doskonałą charakteryzacje do której ciężko się przyczepić. Efekty są, ale zarazem czuć jakby ich nie było, piękna Nowa Zelandia doskonale się sprawdza w przedstawieniu Śródziemia. Polecam ten film wszystkim, bez względu na to czy kochają ten gatunek czy też za nim nie przepadają! ;)

"Wywiad z wampirem" - Dla mnie w pełni zasłużony kandydat na film kultowy, pomimo że dość rzadko się go wymienia w "filmach kultowych" w ogóle, to na to w 100% zasługuje. Gdy oglądamy ten film nie widzimy jakiejś słabej, prostej i do bólu przewidzianej akcji, gdzie ludzie bądź inkwizycja urządza sobie polowanie na wampiry z powodu tego że te są złe, prostackie i tylko rządne krwi. Tutaj uświadczymy wejście w psychike PRAWDZIWEGO, co podkreślam, wampira. Główny bohater - Louise, przedstawia nam historie swojego życia, przez jego przemiane w wampira kończąc na bolesnej i bezcelowej wegetacji. Louise twierdzi że uciążliwe jest picie krwi swoich ofiar, żałuje że dostał to brzemie które mu tylko przeszkadza... Pokazuje jak bardzo wampiry są podobone do ludzi. Jak tlen jest nam potrzebny do życia, tak wampirom jest potrzebna krew, nawet nie chcąc muszą ją pić. Seans polecam każdemu, kto poszukuje dobrego psychologicznego filmu z nutką fantasy.

"Pulp Fiction" - Film gangsterski, sensacyjny połączony z sporą dawką czarnego humoru oscylujący na granicy kiczu. To właśnie zachwyciło wszystkich, którze oglądali "dokładnie" ten twór. Mam mieszane odczucia gdy oglądam któryś raz z kolei ten film, ale nigdy nie stwierdzę że jest on słaby i przecniętny, świetny był jak na swój rok powstania i do dziś jest bardzo dobry, świetna gra aktorska i równwie świetny czarny humor. ;]

"James Bond/007" - Legendarne filmy o legendarnym już agencie 007. Jak na gatunek szpiegowski to mistrzostwo nad mistrzostwami, na mnie specjalnego wrażania nie wywarł, lecz bardzo sobie go cenie wraz z grą aktorów którzy mieli okazje wcielić się w Bonda, prezentujących świetną grę i charyzmę, która wylewała się wręcz z ekranu i z powodu tego że w jakimś stopniu do lekkich poszerzeń w kinematografii.

"Critters" - Dla jednych Horror z lekką nutką komedii w klimacie sci-fi. Dla drugich świetne, jak na tamte czasy, kino akcji. Aż 8 krytów ucieka na ziemie, to kwiożercze małe "kuleczki" które nie zawahają się zrobić z człowieka obiadku. Na pomoc oczywiście lecą międzygalaktyczni łowcy nagród, ale rodzinka mieszkający na małej farmie musi się do tego czasu przed nimi wybronić... Tak się w dużym skrócie, fabuła pierwszego filmu. Jak dla mnie nie jest to żaden horror, to że pojawiają się lekko nie miłe dla oczu sceny to jeszcze nie oznacza że jest to film klasy "gore" i "screamer" na każdym kroku, taki lekki "odmóżdżacz" gdzie możemy się w zależności od naszego humoru, pośmiać odpowiednio z głupoty pewnych bohaterów czy też niespodziewanych zdarzeń.

"Spawn" (1997) - Oczekiwałem od tego filmu bardzo wiele, chciałem żeby był wierną kopią komiksu i był tak samo klimatyczny i tak samo brutalny... Otrzymałem lekko pustą "siekę" i kawałek klimatu, chociaż kostium głównego bohatera i ogólna charakteryzacja jest dla mnie bez zarzutu, przynajmniej większego. Czemu jest to dla mnie kultowe? Pokazuje jak nie robić filmów na podstawie komiksów, ten film pokazał że trzeba najpierw przemyśleć swoje pomysły i wykonanie, zanim pokażemy je światu.

"Spider-Man" - Będę jedną z tej mniejszej grupy osób, którzy uważają trylogię Raimi'ego za bardzo dobrym film o super bohaterze który ma też problemy jak każdy z nas, praca, nauka, rodzina, pieniądze, druga połówka... Wiem że są osoby które oczekiwały po tym odwzorowania komiksu bądź bardzo ciekawej i zakręconej fabuły, ale nie zapominajmy że jest to film o kimś kto głównie ratuje ludzi przed złem, te film/filmy nie miały być specjalnie pouczające, ale przecież zawierały na końcu każdego filmu podsumowanie Peter'a. Jeżeli jesteście spragnieni czegoś z klimatem pająka i walki dobra ze złem, to myśle że dobrze będzie jak wybierzecie trylogię o człowieku pająku.

Póki co to tyle, zaniedługo zamieszcze tu kolejne kultowe filmy które zasłuży się w jakiś sposób, przynajmniej moim zdaniem, dla kinematogarfii.

Noniecozalaska

Noniecozalaska

18.03.2013
Post ID: 73261

"Władca Pierścieni" jest najbardziej kultowym filmem fantasy!

Ostrzeżenie, za używanie nadmiernej ilości wykrzykników w dwóch postach bezpośrednio pod siebie
MOSQUA