Gorące Dysputy

Ruchome obrazy - film - "Kino rosyjskie i radzieckie"

Aktualnie w Osadzie: Ognisko jest zgaszone.
Osada 'Pazur Behemota' > Gorące Dysputy > Ruchome obrazy - film > Kino rosyjskie i radzieckie
Wędrowiec: zaloguj, wyszukiwarka
Kordan

Kordan

2.03.2009
Post ID: 41625

W natłoku przeróżnych amerykańskich i brytyjskich produkcji, wśród tych zachwytów nad geniuszem (bądź głupotą) zachodniego kina, zapominamy o równie dobrym (a może nawet i lepszym) kinie rosyjskim.

Czy lubicie wschodnie kino? Jeśli "tak"(lub "nie") to dlaczego? Jakie filmy oglądaliście? Czy miewacie czasem wrażenie, że kino rosyjskie jest niedoceniane?

Zapraszam do dyskusji.

David Gryphoeart

David Gryphoeart

26.02.2010
Post ID: 53358

Osobiście nie miałem styczności z tego typu kinem jak chodzi o filmy akcji, seriale, czy komedie. Jednak miałem styczność z miłym "Wilkiem i Zającem". Wilk stale ścigający zająca i zając ciągle mu uciekający, przez półwieku rozśmieszali naszych starszych krewnych i rodziców. To bardzo fajna bajka. Polecam ją każdemu, a szczególnie zmartwionemu. Z tej racji, iż nie widziałem innych filmów rosyjskich, nie mogę stwierdzić, jakie ono tak na prawdę jest. Jednak po "Wilku i Zającu" śmiem twierdzić, że musi być fajne.

Logos

Logos

27.02.2010
Post ID: 53388

Miałem tą przyjemność by sięgnąć po kilka produkcji rosyjskich (nie radzieckich).

Żeby nie przedłużać: "9 kompania", "Brat" i "Brat 2" oraz "Polowanie na Piranię". Wszystkie trzy mają jedna wspólną cechę - wojsko.

W pierwszym filmie mamy do czynienia tylko z wojskiem. Poborowi, którzy zostają skierowani na szkolenie w okolice, a potem do samego Afganistanu.
W drugim i trzecim filmie jeden z braci, (a może i nawet oboje) był w armii. Jak ktoś Go pyta: "co robił w wojsku?", to niezmiennie odpowiada, że był pisarzem. Ha ha ha....
W czwartym filmie mamy ex wojskowego (pod kryptonimem Pirania) po służbach specjalnych, pracującego dla jakiejś tam Agencji.

Ps Filmy o wojsku lepiej mi się ogląda, aniżeli przeżywało samo wojsko :)

Grenadier

Kanclerz Grenadier

29.08.2010
Post ID: 58024

Bardzo lubię filmy nie tylko radzieckie, ale WOGóle z okresu ustroju słusznie minionego. Często są to dzieła wybitne (np. Syberiada), ale lubię je także dlatego, że pokazują świat, który mam już przeminął i mam nadzieję nigdy nie wróci. Na przykład filmy telewizyjne z serii "komedia obyczajowa" produkcji ZSRR pokazywały jak się w tym dziwnym ustroju żyje. I chociaż zapewne nie było to zamiarem reżysera i scenarzysty, nad którymi stała cenzura i KGB, to jednak są one dziś fajnym źródłem historycznym do tamtych czasów.
Moja lista filmów byłaby bardzo długa. Przede wszystkim lubię kino wojenne i chociaż często są to obrazki typu "Wania i 6000000000 faszystowskich czołgów" - to po odcedzeniu propagandy i kitu otrzymujemy ciekawe historie ludzi wmieszanych w wielkie i mniejsze wydarzenia.

Dragonthan

Dragonthan

5.01.2011
Post ID: 59863

Grenadierze, a jakie są Twoje odczucia po filmach rosyjskich bardziej współczesnych, np. fantasy "Volkodav"? Albo tych mocniejszych pokazujących straszną wizję dawnego ZSRR np. "Czekista" albo "Ładunek 200"?

Grenadier

Kanclerz Grenadier

6.01.2011
Post ID: 59867

Dość mieszane. Czasem nie rozumiem poetyki lub przesłania, które potrafi być zasłonięte przesadnymi środkami wyrazu. "Ładunek" mnie nudził, a "Vol..." oglądałem z zaciekawieniem na początku, które przeszło w zmęczenie. Mam wrażenie, że realizatorzy mieli podobny problem, jak nasi z "Wiedźminem" - albo nie do końca rozumieli czym jest fantasy, albo nie wiedzieli jak się za to zabrać. Podobnie było także z ekranizacją jednej z moich ulubionych książek SF - "Przenicowany świat", która jest doskonale ukrytą przed cenzurą alegorią ZSRR. Niestety, tfurcy przesadzili zdecydowanie ze środkami wyrazu. Jak zobaczył blondcukierokowanego "Kena", który udawał głównego bohatera - cały czar filmu prysł...
Za to dobrym przykładem ciekawej realizacji i z mocnym przekazem, także jeżeli chodzi o odniesienia do spustoszenia, jakie w rosyjskich duszach zrobiła komuna, jest film "Nocna straż" - świetny wizualnie i dający do myślenia.

Aktualnie w kolejce do obejrzenia czeka u mnie "Pierwszy po Bogu" :)

Broghild

Broghild

7.01.2011
Post ID: 59891

Osobiście bardzo lubię kino rosyjskie. Myślę że jest nawet lepsze niż większość współczesnych amerykańskich filmów. Oglądałem m.in. ,,Kamienny Łeb'' z tym olbrzymim bokserem w roli głównej(zapomniałem nazwiska), ,,9 kompanię'', czy też ,,Swołocz'' Poza tym lubię filmy wojenne, a tych w rosyjskim/radzieckim kinie pełno.

Alk

Alk

14.03.2013
Post ID: 73229

Rosyjskie kino, jak każde inne, ma swoje lepsze i gorsze produkcje. Na mnie największe wrażenie wywołał wspomniany już "Ładunek 200". To co wywołało we mnie największe emocje, to jak realnie, od ciemnej strony, został ukazany obraz ZSRR. Nie ma tam bohatera który ratuje całą sytuację, jest brudno i szaro. Umiera tam nawet nadzieja.

Micca

Micca

19.03.2014
Post ID: 76519

Jeżeli ktoś lubi klimat: ustawek, zadym stadionowych itp. to polecam film Okolofutbola (2013). W mojej ocenie film jest lepszy niż "Hooligans", bo bardziej przedstawia realia poza boiskowych "atrakcji".