1 lipca 2004 Posłannicy zza granicy!

Wczesnym rankiem dnia dzisiejszego, gdy słońce świeciło już w zenicie, obudził Grododzierżcę tętent końskich kopyt. To posłaniec wiózł półelfowi nowinę, nowinę wagi najwyższej!
- Polecony do Osady. Tu podpisać.

A polecony mówił, co następuje:

Witaj!!
Jestem wysłannikiem mojego pana i władcy Aragorna I zwanego Elessarem Kamieniem Elfowym. Przybywam w pokoju, jeśli chcecie zyskać sobie przyjaźń Gondoru to przyjmijcie do siebie naszych 5 wysłanników.

Zdziwił się Grododzierżca tą propozycją, listy wysłanników szukał, podpisu chociażby. Nie znalazł; anonimowa była ta nota. I złąkł się trochę Aiwelosse, bo nióśł list za sobą znamione płatnej protekcji; przestraszył się, że mu bilingi sprawdzą, że przed Komisją przyjdzie mu stawać, jeśli sprawę zatai. Więc informuje, co by nie było.

I tu prośba: szukajcie Wy tych wysłanników Gondoru. A nóż, widelec zbłądzili i macie ich; przy Ognisku, w spiżarni, na stryszku? Gondor może być wszędzie. Aż strach, jak to mówią, otworzyć konserwę! ;))

Aiwelosse

29 czerwca 2004 Co w trawie świerszczy?

Valturman, Osadnik znany Mieszkańcom z bohaterskiego przy Ognisku cykania, prezentuje dziś następne swe dzieło. W opowiadaniu "Sowa", relacjonuje Osadzie Strażnik Ognia kolejny epizod ze swego życia; życia, które w owe epizody, rzec to trzeba, naprawdę obfitowało.
Chcesz się dowiedzieć co w trawie świerszczy - poczytaj u Valturmana!

Aiwelosse

28 czerwca 2004 Kolejne Misterne!

Z dniem dzisiejszym, zaskarbiwszy sobie uznanie Osadników, trzy kolejne Rękopisy zyskały miano Misternych. Jakich to opowiadań szukać Wam teraz trzeba w tym szlachetnym dziale? Już informujem!

Z pewnością w pierwszej kolejności wymienić należy "Magów", autorstwa prześwietnej Manerith. Ta monumentalna saga, magiczna opowieść o poświęceniu się i niełatwych wyborach, zaskarbiła sobie wąskie, lecz wierne grono słuchaczy. Jesli chcesz dołączyć - nie wahaj się ni chwili!

W Misternych Rękopisach znalazło się i "Proroctwo" pióra SAM-UeLa. Ów lubujący się dotychczas w lekkich opowiastkach mag, prezentuje tym razem historię poważną. Czy mozna uciec przed fatum? Odpowiedź w tym opowiadaniu!

Trzeci z Misternych Rękopisów wyszedł z warsztatu Galadora. "Mrówka i kwiat", bo taki tytuł nosi ta opowieść, to bajka, jak napisał jeden z komentatorów, ujmująco napisana; opowieść o tym, że marzyć należy i że gwiazd trzeba sięgać całymi garściami. Sięgnij i Ty, drogi Osadniku!

Powyższe opowiadania nowy dom znalazły. Odwiedzajcie je czasem :)

Aiwelosse

27 czerwca 2004 Szatańskie wersety

Znany wszystkim DevilOkO, mag z bogatą, a niezwykłą przeszłością, debiutuje dziś jako poeta. W Nieśmiałych Debiutach czekają na ciekawych Osadników dwa jego utwory, a każden z nich uczuciowy. "Szczęście" i "Tęsknota" - bo takie to tytuły noszą owe wiersze - to, by zawrzeć ich treść w dwóch słowach, opowieści miłosne. W dwóch odsłonach, bo miłość niejedno ma imię.
Czy zostaniesz ich miłośnikiem, Osadniku? Przekonaj się sam!

Aiwelosse

25 czerwca 2004 Idzie nowe, czyli Osadowa Reforma Literacka.

Grododzierżca ze swym zastępcą w milczeniu przyglądali się Rękopisom. Choć większość z nich była, rzec to trzeba wielce Misterna, to dużą część ich kurz pokrywał i pająki w pajęczynach. Były też wśród nich Rulony z lekka Pomięte, Zgłoski, Złote lecz zaśniedziałe i Poematy, nowe lecz z rzadka uczęszczane. Słowem: było tu rzeczy wiele, a i trochę było nieładu.

Odwiedzający spojrzeli po sobie. "Idziem z nowym!" - zadecydowali w dwójkę (znaczy chórem). No i, jakby nie patrzeć, rzeczywiście poszli.

Lwią część przemeblowań w Zakątku Minstreli wykonał, rzecz jasna, Enleth. Jako bardziej uzdolniony technicznie, niestrudzenie piłował i heblował, przybijał binarne gwoździe i rozmieszczał wirtualne półeczki. Grododzierżca zaś, zheblowawszy sobie wpierw swoją półelfią rękę, zdecydował zająć się logistyką. Czyli, mówiąc po ludzku, starał się za bardzo nie przeszkadzać.
Tylko tabliczki na drzwiach przybijał. I prawie nie trafił w palec.

Tabliczki zaś, rzecz oczywista, o przeznaczeniach pomieszczeń informowały. Większość z nich podobne jak kiedyś wygrawerowane miały tytuły, choć było i takie, które szczyciło się nową, świeżo wybitą tabliczką. Wszystkie jednak, albo niemal wszystkie, kryły za swymi drzwiami nieco zmienioną zawartość.

Główną izbę zajmowały rzecz jasna Złote Zgłoski, czyli, tradycyjnie już, zbiór dwudziestu pięciu najwybitniejszych, a zakończonych opowiadań i poematów. Tu nie zmieniło się wiele: nowe były postumenty, całe z marmuru, nowe były i podpisym pod dziełami, ze złota wysoiej próby. Jeno zawartość była stara, a dobrze sprawdzona.

Niewiele zmieniło się też w Misternych Rękopisach i w (Nie)Poważnych Poematach. Uważny odwiedzający zauważyć mógł jedynie, że zrobiło się tu trochę luźniej, że część rękopisów, tych mniej misternych, jakby zniknęła lub zmieniła znacznie swe półkowe położenie. Mógł dumać odwiedzający, co się z nimi stało; mógł być też pewny, że niedługo owe zaginione rękopisy odnajdzie. jeno troszeczkę bardziej pomięte.

Te bowiem znalazły swe miejsce w Pomiętych Rulonach, lokacji dla nich specjalnie utworzonej. Tu znajdzie odwiedzający zarówno dzieła porzucone, jak i te, które nie znalazły w Osadzie uznania czytelników. Wszystkie anonimowe, z średnią przemyślnie ukrytą. Czasem wierszem, czasem prozą.

I prozę, i wiersze znajdzie też odwiedzający w Nieśmiałych Debiutach, lokacji także odnowionej. Tu nowe publikacje Osadowych poetów i prozatorów czekają na czytelników opinie, by wreszcie, uzbierawszy w stosownym czasie stosowną ich liczbą, zostać, w zależności od średniej, zaliczone w poczet dzieł Misternych i (Nie)Poważnych, bądź też - oby takich jak najmniej - ze smutkiem pomięte. Znaczy, drzwi w Debiutach zostały otwarte, zapachniało nowością, zapachniało Wiatrem Zmian.

Niech wiatr ten przywieje Was w progi literackich lokacji. Odwiedzajcie je często. niech się Wam w nich dobrze czyta!

Aiwelosse

16 czerwca 2004 Galador znów zadziwia!

Minstrel Galador, literat znany z wybornej prozy i oryginalnej poezji, zadziwia po raz kolejny. "Dziwne wiersze", jego najnowsze dzieło, to tomik wierszy niecodziennych; tomik, który póki co przypadł do gustu Osadnikom i entuzjastyczne komentarze zbiera. Ciekawyś czy słusznie - przekonaj się, Osadniku, sam!
Jedno jest pewne: takich wierszy jeszcze w Pazurze Behemota nie było!

Aiwelosse

13 czerwca 2004 Pierwszy Bajarz na Księżycu!

Kolejne wydarzenie literackie w Osadzie: Bajarz Mirabell , autorka znana w całym Imperium z lekkiego pióra i głowy pełnej pomysłów, opublikowała właśnie nowe swe opowiadanie. Opowieść Księżycowa - bo taki tytuł nosi to dzieło - to historia dla tych, którzy, jak pisze autorka, jeszcze wierzą w bajki, w dobro i zło, w księżniczki, które trzeba ratować, w głupie historie miłosne, które wpływają na losy świata, w klątwy i magię, w skarby i przeznaczenie...
A skoro tu jesteśmy - to chyba wszyscy jeszcze wierzymy... Miłej lektury!

Aiwelosse

11 czerwca 2004 Nowi Osadnicy!

Dziesięciu nowych mieszkańców po raz pierwszy przekroczyło dziś bramy Osady. Barwny to był korowód, bo i z barwnych postaci się składał.

Jako pierwszy przybył do Pazura Behemota Gollum, osobnik o bladej karnacji i przenikliwym spojrzeniu. Plotki głoszą, że wywodzi się z plemienia niziołków; że kiedyś wiódł bogate w przygody życie i że szuka w Osadzie spokoju na stare lata. Miejmy nadzieję, że mu będzie Osada miejscem najdroższszszym...

Tuż po nim wkroczył do Osady Vilgefrotz, tajemniczy druid. Szeptano, że z pochodzenia chłopem jest; chłopem, który odkrył w sobie zdolności magiczne. Nikt jednak nie śmiał wprost zapytać; zakapturzona postać nie wyglądała na kogoś, kto lubi się zwierzać.

Trzeci przybył Aerdil, młodzieniec z Tatalii. Niegdyś nadwornym był króla Tralloska; po jego śmierci długo błąkał się, nim do Osady trafił. Szuka tu odpoczynku, spokoju - i miejmy nadzieję, że go odnajdzie!

Anthon, czwarty z przybyszów, był również człowiekiem. Niewątpliwie był też wojownikiem; wojownikiem, który - mimo młodego wieku - w niejednej uczestniczył już bitwie i nieraz odwagą się wykazał.

Potężne gabaryty piątego mieszkańca, Dranatisa, nie pozostawiały złudzeń co do jego rodu - przybysz był smokiem, i to w pełni wyrośniętym. Pochodził z innego kontynentu; w okolice Osady przenióśł się za pomocą magicznego portalu. Przypadek - czy przeznaczenie?

O szóstym przybyszu, Duirdae, wiedziano chyba najmniej. Nikt nie znał szczegółów jego przeszłości, a i mroczny elf niechętny był, by sie zwierzać. Powiadano, że pochodzi z szlacheckiej rodziny, w krótej wydarzyło się coś, o czym strach nawet mówić. Czy jednak była w nich jakakolwiek prawda - tego powiedzieć nie sposób.

Pyton Gryfolion, siódmy z przybyszy, przybył chyba w sposób najbardziej niecodzienny - przyleciał na gryfie! Niecodzienna to umiejętność; dla Pytona Gryfoliona jest ta sztuka nie tylko codziennym zajęciem, ale i życiową pasją.

Jako następny bramy Osady przekroczył Szaj Flair, wojownik. Awanturnicze toczył życie; broń mu była - prócz słowa - jedynym orężem. Jest mu Osada przystankiem w drodze; miejmy nadzieję, że potrwa on długo.

Pozostała dwójka przybyszy znana już była w naszym Imperium. Byli to bowiem Haav Gyr i Zielevitz, postacie zaznajomione już z wojennym rzemiosłem. Pierwszy od wielu lat parał się już walką mieczem; drugi, mimo młodegoo wieku, też zdążył już zasmakować pola bitwy. Obaj szukają swego miejsca w świecie; oby znaleźli je tutaj!

Witajcie, nowi Osadnicy! Bądźcie aktywni, piszcie, czytajcie! Niech Wam tu się dobrze mieszka!

Aiwelosse

10 czerwca 2004 Na Ognisku sami swoi!

Dzięki staraniom Enletha Ognisko przeszło dziś w nocy na system imperialnego logowania. Oznacza to, że wszyscy mieszkańcy Imperium - a nie jak dotychczas jeno Osadniki - będą mieli przy nim stałą ksywkę, pod którą się mogli będą, w pełnym automcie, logować.

Dwudziesty pierwszy wiek w tym naszym średniowieczu :)

Aiwelosse

9 czerwca 2004 Opowiadania i wiersze - na nowy adres!

W związku z małymi przetasowaniami w Osadzie, lokale testowe dla opowiań i wierszy autorów, którzy nie mają jeszcze dzieła w Misternych Rękopisach uległy pewnej zmianie adresu. Od dziś doręczyciel przynosić je będzie pod inne chałupki - poezja@heroes.net.pl dla wierszy i proza@heroes.net.pl dla opowieści pisanych zwartym tekstem. Jeśli chcesz opublikować coś w Osadzie, a nie możesz tego jeszcze zrobić - wysyłaj dzieła na powyższe adresy.

Aiwelosse

7 czerwca 2004 Siedem debiutów przeniesione do Rękopisów!

Siedem osadowych debiutów literackich zostało przeniesione do Misternych Rękopisów - wystarczająco długo na to czekały.
Aż siedem, z czego cztery ukończone:

Całkowite Zamglenie, wspaniałe dzieło Mirabell, zbierające coraz to lepsze noty

Pętla autorstwa Infero

Droga Ku Przeznaczeniu, o której to opowiada Guinea. Może nie jest to Ekskretyment, ale zawsze coś do śmiechu.

Przypowieść o Mędrcu, choć krótka, wiele niesie ze sobą - Faramir wie, jak pisać.

Nieukończonymi, ale godnymi przeniesienia do Rękopisów były natomiast:

Nowe Å»ycie spod mrocznego pióra Nami

Droga Zemsty Irvina

Łatwa robota Skrytego

Chciałbym też zachęcić do komentowania i oceniania dzieł które nadal się w Debiutach znajdują, choć powinny zostać przeniesione - ale próg dziesięciu ocen na to nie pozwala.
W szczególności godnym wspomnienia tytułem są Magowie, autorstwa Manerith - tylko 7 ocen od niemal pół roku! A to jedno z lepszych dzieł w osadowej bibliotece...

Å»yczę miłego czytania.

Arcymag Enleth

6 czerwca 2004 Osado! Naprzód, Q Chwale!

Dzień dzisiejszy, 6. Wysokiego Słońca VII A.C.C., przejdzie do historii. Przede wszystkim Osady, ale - mam nadzieję - oby zapisał się złotemi zgłoskami w dziejach Imperium. Z dniem tym Grododzierżca Guinea, po konsultacjach z twórcą Osady wielkim Bardem WWalkerem, przekazuje zarząd Osady w ręce Aiwelosse i Enletha.

*

W uznaniu zasług, Guinei przypisany zostaje osobisty tytuł - Grabkożerca. W pewnym stopniu oddaje on niezwykły talent Guinei do piórnonsensu. Jego pióro nie raz dało rajski owoc dla wyrafinowanego czytelnika.

*

Zarządzanie Osadą przez Guineę przypadło na trudny okres. Dla większości będzie to - po powierzchownej ocenie - czas upadku Osady.
Ja oceniam ten rządy inaczej. Porównałbym je do przejęcia kierowania korabiem, na wodach zdradliwych. Korabiem, na którym było za dużo. Pasażerów, ładunków, nadziei, zobowiązań, pomagaczy.
Zwłaszcza pomagaczy, którzy excytowali do jeszcze bardziej szalonej żeglugi, nęcąc mirażami.
Ale trza oddać honor Guinei, że opanował żywioły, fatamorgany Go ostatecznie nie skusiły, a pozbycie się balastu daje nadzieje nowemu kapitanowi - w postaci duumwiratu Aiwelosse & Enleth - na osiągnięcie sukcesu.
Nie był to łatwy czas, może być trudno w przyszłości o splendor dla tej epoki życia Osady. Ale według mie to był czas, gdy ziarno obumarło... by dać plon. A Guinea tego ziarna strzegł. I ustrzegł. Chwała Mu za to!

Hetman jOjO

1 czerwca 2004 Kolejne opowiadania

Tym razem także cztery:

Przygody Elwina Grumbellgasta autorstwa imć Ghosta
Historia Pewnego Wędrowca którą to opowiada DruidKot
Adept, spod pióra Nanji
Historia pewnej podróży autorstwa Damiaena

Arcymag Enleth

Archiwum nowin
2002-09 | 2002-10 | 2002-11 | 2002-12 | 2003-01 | 2003-02 | 2003-03 | 2003-04 | 2003-05 | 2003-06 | 2003-07 | 2003-08 | 2003-09 | 2003-10 | 2003-11 | 2003-12 | 2004-01 | 2004-02 | 2004-03 | 2004-04 | 2004-05 | 2004-06 | 2004-07 | 2004-08 | 2004-09 | 2004-10 | 2004-11 | 2004-12 | 2005-01 | 2005-02 | 2005-03 | 2005-04 | 2005-05 | 2005-06 | 2005-07 | 2005-08 | 2005-09 | 2005-10 | 2005-11 | 2005-12 | 2006-01 | 2006-02 | 2006-03 | 2006-04 | 2006-05 | 2006-06 | 2006-07 | 2006-08 | 2006-09 | 2006-10 | 2006-11 | 2006-12 | 2007-01 | 2007-02 | 2007-03 | 2007-04 | 2007-05 | 2007-06 | 2007-07 | 2007-08 | 2007-09 | 2007-10 | 2007-11 | 2007-12 | 2008-01 | 2008-02 | 2008-03 | 2008-04 | 2008-05 | 2008-06 | 2008-07 | 2008-08 | 2008-09 | 2008-10 | 2008-11 | 2008-12 | 2009-01 | 2009-02 | 2009-03 | 2009-04 | 2009-05 | 2009-06 | 2009-07 | 2009-08 | 2009-09 | 2009-10 | 2009-11 | 2009-12 | 2010-01 | 2010-02 |