Oberża pod Rozbrykanym Ogrem

Baśniowe Gawędy - "Przyb(ó)dówka Gildii Magów"

Aktualnie w Osadzie: Ognisko jest zgaszone.
Osada 'Pazur Behemota' > Baśniowe Gawędy > Przyb(ó)dówka Gildii Magów
Wędrowiec: zaloguj, wyszukiwarka
Sharra

Sharra

6.11.2004
Post ID: 12944

Witam was, adepci magii w nowej przybódówce gildii magów!
Przepisy porządkowe
1. Ostrożnie z ogniem, bo mnie Ilness zabije, jak oberżę spalimy.
2. Ostrożnie z wodą, bo ktoś może się poślizgnąć i uszkodzić, a wtedy Ilness mnie zabije.
3. Ostrożnie z powietrzem, bo może dojść do implozji, a wtedy Ilness mnie zabije.
4. Ostrożnie z ziemią, bo ta może się zapaść i pochłonąć przybódówkę i oberżę, a wtedy Ilness nie będzie musiał już mnie zabijać.
5. Nie krzyczeć.
6. Nie niszczyć wyposażenia.
7. Nie pluć!
8. Informować o wejściu i wyjściu!
9. Informować o swych magicznych osiągnięciach.
10. NIE EKSPERYMENTOWAĆ Z KWASAMI!!!! HCl i inne odpadają!

I to by było na tyle. Opowiadajcie o tym, jak nauczyliście się magii i po co to zrobiliście... i nie śmiejcie się z tego, że ktoś spali jakiś czar...

PS: Błąd ortograficzny w temacie jest po to, żebyście pamiętali, że to nie jest miejsce do superdrętwych i megapoważnych rozważań.

Fristron

Fristron

6.11.2004
Post ID: 12945

Fristron skierował swe kroki ku małym, jak dotąd niezauważonym przez niego drzwiom. Wszedł, a tam byął na razie jedynie Sharwyn, więc było dość luźno. Kiedy dowiedział się o co tu chodzi rozpoczął opowieść...
- Urodziłem się w Avlee, jednak tam nie byłem Druidem. Przez wiele lat sprawowałem straż na pograniczu leśnej krainy, lecz w pewnym momencie poczułem chęć poznania innych krain. Ruszyłem ku górom. Po drodze znalazłem mą pierwszą różdżkę i księgę magii. Nauczyłem się tylko prostego wiru chaosu, ale chodziłem z siebie dumny jak nigdy. Wtedy natrafiłem na oddział goblinów i byłem zmuszony zweryfikować mój pogląd na ten temat. Otoczyły mnie i zaczęły się przybliżać. Jeden, szczególnie brzydki i koloru bardziej niż inni zgniłozielonego zaczął wykrzykiwać rozkazy. Wrodzona inteligencja pozwoliła mi przypuszczać, że to dowódca. Próbowąłem się bronić magią, lecz mnie by pozabijali, a więc wróciłem do starszych metod i porozcinałem ich krótko mówiąc. Później już bez przeszkód trafiłem do jednej z wielu górskich Gildii Magii, któresłyną z przystępności. Tam się nauczyłem kilku czarów a później... - lecz zanim mag zdążył kontynuować opowieść, usnął z nadmiaru wspomnień. To go zawsze usypiało.

Coyote

Coyote

6.11.2004
Post ID: 12946

Ja nie eksperymentuje, bo jeszcze Ilness mnie zabije.

Fristron

Fristron

7.11.2004
Post ID: 12947

Fristron nagle podniósł głowę i zwrócił się do Golluma.
- Gollumie, jak to jest, bo ja tego nei pojmuję, może z tego powodu, iż przez wiele lat byłem wojownikiem, nie magiem. Ale w gildii uczyłem się, że są cztery szkoły magii: Ziemi, Powietrza, Wody i Ognia. Teraz słyszę o magiach Umysłu, Śmierci, Życia. To jest dość dziwne. Jak to jest? Czyżby magia ciągle się zmieniała?

Coyote

Coyote

7.11.2004
Post ID: 12948

Widocznie twoja gildia nie posiadała wiedzy o kilku pozostałych, aczkolwiek ważnych rodzajów magii. Powiem krótko. Z mitów o sile i magii wynika, że są magie typu: Magia Śmierci, magia życia, magia umysłu, magia ducha, magia światła. Powstały dzięki tylko modlitwie. Niektórym archanioł się objawił, powstała magia światła, życia. A innym władca śmierci, nauczył magii śmierci. Magie ducha, umysłu pewnie powstały w wyniku przeżyć, przygód lub jakieś wierze. Ale większą prawdą powstania jest codzienna modlitwa. Zbyt wiele nie wiem, ja nie czaruję.

Fristron

Fristron

7.11.2004
Post ID: 12949

- Z drugiej strony, panuje także podział na cztery magie żywiołów. Głowię sie nad tym od lat, bo część magii umysłu zaliczają do magii powietrza, a część do wody, a część do jeszcze innych. To jest dziwniej ze sobą splątane. A w mojej gildii uczyłem się, kiedy jeszcze nie odkryto nic prócz magii żywiołów i umysłu. Ale teraz się to wszystko poplątało. Dlatego zastanawiam się, czy by nie wyruszyć z powrotem do tej gildii - może mi to wytłumaczą - gadał zawile Fristron.

Ilness

Oberżysta Ilness

10.11.2004
Post ID: 12950

-Uch, ale ten Ilness niedobry jest. Nic nie mówię, bo jeszcze mnie zabije. :P

Denadareth

Denadareth

10.11.2004
Post ID: 12951

Den wyciągnął się wygodnie na stworzonej z powietrza kanapie.

- Widzicie... tam skąd ja pochodzę istnieją tylko 4 mechanizmy magii którymi wszyscy operują... iluzje, czarodziejstwo, ksenomancja i magia żywiołów. Są jeszcze podtypy i niekonwencjonalne szkoły jak szamaństwo... ale wszystko czerpie z tych 4 mechanizmów. Istnieje jeszcze rytualna magia krwi i magia horrorów... no i magai wątków używana powszechnie choć nie składa się z zaklęć. Nie widziałem nikogo kto by używał jej tutaj... no może oprócz Islingtona w pewnym stopniu ale on uczył się w Barsawii... -

Emeszar

Emeszar

10.11.2004
Post ID: 12952

Emeszar powolutku wsunął się do przybudówki i wkrótce usiadł na ławie z piwem w ręku.

- Dawno mnie tu nie było - powiedział sam do siebie i uśmiechnął się w stronę smoka.

- Ja nauczyłem się magii w ciągu jednego dnia. Może się to wydać niezwykłe, ale ten kto zna moją przeszłość ten wie, że mówię prawdę, a ten kto nie zna to być może kiedyś pozna lecz nie dziś gdyż jest zbyt długa. Tam skąd pochodzę magię dzieli się na trzy typy pierwotne : życia, mistyczną i rozkazów. Wszystkie one zostały nam (ludziom) dane przez Smoki
Magia życia dała początek magii śmierci. Na wskutek różnych prób udało się odwrócić skutki jej zaklęć i dzięki temu po świecie chodzą dziś nekromanci :D Należy pamiętać iż obie te magie mają takie same mechanizmy bo to czy uleczysz śmiertelnie chorego czy wskrzesisz umarłego pod postacią zombi jest w gruncie rzeczy tym samym działaniem (dawaniem życia) tylko w różnych formach.
Magia mistyczna to wszelkie procesy działające na umył (np. iluzje, zapomnienia itd)
Magia rozkazu jak sama nazwa wskazuje pozwala nam rozkazywać. Pierwotnie powalała kontrolować żywioły.

Oczywiście ostatnio dzięki licznym eksperymentom powstało wiele odmian i połączeń. Np. magia rozkazu + magia mistyczna dała zaklęcie hipnoza bądź też przywoływanie żywiołaków lub innych stworzeń
Powstały też szkoły doskonalące się w wybranych dziedzinach np. tylko magia ognia

Zbyt dużo by wymieniać wszystko - skończył Emeszar i zapalił fajkę

Cyra

Cyra

11.11.2004
Post ID: 12953

Cyra przysiadła się do żywo dyskutujących.
-Ja podobnie jak Fristron urodziłam się w Av'lee, z matki elfki i ojca człowieka. PO kliku latach spędzonych w Green Oak, przeprowadziliśmy się do Bracady, gdzie mój ojciec nauczał. Początki mojej przygody z magią były raczej opłakane - kilku znajomych udało mi sie zamienić w żabę, osiołka, a nawet w stolik karciany... Teraz, po kilku latach praktyk idzie mi już nieco lepiej... Na wszelki wypadek postanowiłam całkowicie poświęcic sie magii zycia i uzdrawianiu, w tym jestem niezła, no i jest to bardzo przydatna i piękna dziedzina czarów.

Denadareth

Denadareth

12.11.2004
Post ID: 12954

Den zawstydził się słysząc słowa Cyry.

- Cóż, ja jak każdy typowy smok... jestem cholernym egoistą i nigdy nie miałem cierpliwości by zgłębiać magię życia, która wydawała mi się po prostu nudna... bardziej mnie przyciągały wybuchy, kule ognia i takie tam. Ostatnio zacząłem się interesować astrum i amatorsko zgłębiać ksenomancję... ale tu nie ma dobrych Ksenomantów. - po chwili kontynuował - jeśli chodzi zaś o wpadki... to kiedyś chciałem zaimponować druidce Delein moją mocą polimorfii i zamieniłem się w humanoidalną postać... tak tą co teraz widzicie... zapomniałem jednak o skasowaniu ogona... śmiechu było... za młodu źle utkałem Taniec Mniejszej Burzy i w efekcie w zamkniętym kaerze pełnym śpiących smoków Ognia pojawiła się chmurka z której zaczął grad sypać... tak się przestraszyli, że ogłosili pełną mobilizację... ale mi się wtedy dostało... - Den uśmiechnął się do wspomnień

Sharra

Sharra

20.11.2004
Post ID: 12955

- W Królestwach Erathii i Kalwadoru najczęściej spotykamy Magię Umysłu, Ciała i Ducha. Takie dziedziny jak Woda, Ogień, Powietrze, Ziemia i Światło także się spotyka, chociaż nie w takich ilościach. Magia Ciemności jest bezwzględnie tępiona, Magii Życia oraz Śmierci się nie stosuje. Trzy pierwsze zostały odkryte przez prekursora rodu Gryphonheart, panującej w Erathii i Kalwadorze dynastii.

Nagash

Nagash

20.11.2004
Post ID: 12956

- A ja tam pierwsze tajniki nekromancji odkryłem jako berbeć .... - powiedział lisz który siedział w samym rogu dotąd niezauważony.

- Któregoś słonecznego dnia pokazywałem sztuczki memu psu, przez co zginął. Złożyłem więc w ofierze małego ptaszka, a mój pies ożył. Ale do dziś żałuję, że go ożywiłem! Jak tylko wstał, skoczył na mnie i chciał mnie zagryżć. No to go pum i już nie żył. A po zamianie w lisza, gdy chciałem rzucić jakieś zaklęcie, nie wiem w jaki sposób w głowie słyszałem jakieś dziwne głosy. Oczywiście, nie słuchałem ich i rzuciłem czar, który miał pomalować moją wieżę, a zamiast tego ją zburzył. Oczywiście, nie słuchałem ich i rzuciłem czar, który miał pomalować moją wieżę, a zamiast tego ją zburzył. Wszyscy nekromanci się ze mnie śmiali, a ja nasłałem na nich moich zombie. Oczywiście po to, żeby ich pozabijali za to że się ze mnie śmiali - dodał z piekielnym uśmiechem Nagash.

Sharra

Sharra

21.11.2004
Post ID: 12957

Sharwyn spojrzała na Nagasha z przerażeniem.
- Czy wszyscy nekromanci tak zaczynają? - zapytała.

Nagash

Nagash

21.11.2004
Post ID: 12958

-Hmm ciekawe pytanie .... ale zdaje mi się że nie wszyscy.... większość nekromantów odziedziczyła swoje zdolności po rodzinie ... ja nie i to przez przypadek odkryłem jak się „ posługiwać „ nekromancją inni albo mają to w genach albo sami dążą aby nauczyć się tej strasznej acz kolwiek potężnej nauki.... – odpowiedział Nagash po chwili namysłu.
-Może dla niektórych jest to obrzydliwe ale w tej magii tkwi ogromna moc ...... ale trzeba umieć nad nią zapanować. – dodał po chwili – może i poświęcasz swoje ciało , niektórzy mówią ze nawet duszę ale ja osobiście w to nie wierze ale za to zyskuje się niesamowitą moc
( ci którzy wybrali nekro... są bardzo potężni ale tych których ona sama wygrała są jeszcze potężniejsi ) .

Sharra

Sharra

21.11.2004
Post ID: 12959

- Jestem mistrzynią Magii Wody, znam się też na Magii Światła. Może miałbyś ochotę na pojedynek, Nagashu? Oczywiście na zewnątrz, bo Ilness mnie zabije, jak coś zniszczę.

Nagash

Nagash

21.11.2004
Post ID: 12960

-Hmm czemu nie? - odpowiedział - ale jak przyjdzie Ilness to nie licz na to że będe płacił za straty materialne...
-A chodzi ci o walke na magie? Jak tak to trzeba będzie uważać żeby nie zniszczyć następnego świata albo nie stworzyć potwora....

Nagash

Nagash

21.11.2004
Post ID: 12961

- Więc jak ? Kiedy walczymy ? A może bez urazy ale strach cie obleciał?? Ja tam jestem gotowy o każdej godzinie dnia i nocy tylko powiedz kiedy.......

Nagash

Nagash

21.11.2004
Post ID: 12962

-Nie licz na to że się boję ... dobrze wiem że gdy ktoś się was boi wtedy stajecie się potężniejsi – odpowiedziała Sharwyn
-Nieźle jednak co nieco wiesz o nekromantach ale nie wystarczająco dużo by mnie pokonać - odparł lisz z uśmiechem na twarzy – Więc chodźmy na zewnątrz , tam będzie lepiej walczyć . Ostrzegam cię , zadzierasz z mocą której nie znasz – dodał
-Jestem mistrzynią Magii Wody, znam się też na Magii Światła więc twoje gadanie nic na mnie nie robi - odpowiedziała mu bardka
Tymczasem ludzie stojący wokół zaczęli wychodzić na zewnątrz w oczekiwaniu na walkę. Chwile po tym wyszli również Nagash i Sharwyn
-Masz jeszcze szanse się poddać .
-Nic z tego - odparł nekromanta -zaczynajmy
-Chwila -powiedział bardka po czym rzuciła najmocniejszą osłonę jaką potrafiła na stojący obok budynek po czym powiedziała :
-Nie chce mieć problemów z Ilnessem .
-O tak! - po czym wycelował swoją laskę w ludzi ( widownię ) i wystrzelił i nad nimi pojawiła się również osłona .
-No teraz możemy zaczynać .

Sharra

Sharra

25.12.2004
Post ID: 12963

[color=black:1d982432b3]Sharwyn szybko zaatakowała i uderzyła w Nagasha bardzo silnym czarem Świetlnej Bomby. Nekromanta zakołysał się lekko i zaczął przygotowywać własne zaklęcie.
- Oddech smoka! - krzyknął nienaturalnym głosem, a potężna kula ognista przetoczyła się przez łąkę.
- Jesteś żałosny. Czy nie mówiłam, że jestem niekwestionowaną mistrzynią magii wody? - Sharwyn zgasiła kulę strumieniem lodowatej wody.

Teraz ty coś napisz[/color:1d982432b3]