Mistyczne ObrazyNieugięta |
Jeden z obrazków, które leżały na moim dysku od stycznia ukończone w jakichś 85%. Ostatnio przyszła pora, aby się zlitować i dopracować chociaż jeden. :)
Bez większego zamysłu, bo miał być po prostu portret jako ukazanie moich ówczesnych możliwości. Za model posłużyła moja postać ze Skyrim, chociaż w trakcie malowania nieco odeszłam od wyglądu z gry. :)
Jesteś na 1 stronie. Przejdź do: 1 | |
---|---|
Hayven2012-11-30 18:54 |
Hm, ciekawe... ;) |
Bychu2012-12-01 23:44 |
Dosyć męska ta kobieta.
|
Hellburn2012-12-02 22:25 |
Bardzo ładny portret. Wyraz twarzy i włosy (bardzo, BARDZO mi się podobają) dają wrażenie dynamiki, co najmniej jakby ta kobieta uczestniczyła w jakiejś bitwie i pomagała sobie w walce okrzykiem bojowym. Nawet na policzkach ma jakieś barwy wojenne :).
Jedyne co wydaje mi się dziwne to jej oczy: To zdrowe patrzy na mnie, a drugie jest jakieś nieodgadnięte - nie wiadomo czy jest również skierowane na odbiorcę, czy przed siebie. Uh...
Praca jak najbardziej udana. :) |
Architectus2012-12-04 02:34 |
....................................................................................=============............................................................................ ....................................................................................|.ODZNACZENIE.|............................................................................ ....................................................................................|........ZA.........|............................................................................ ....................................................................................|...TWÓRCZĄ....|............................................................................ ....................................................................................|....ODWAGĘ.....|............................................................................ ....................................................................................=============............................................................................ Reakcja #1: *bezdech*; reakcja #2: *skok na krzesło*; reakcja #3: *próba przetłumaczenia myśli w słowa* Łoooooo.... - w taki oto sposób byłem wstrząśnięty, kiedy zobaczyłem Twoją pracę, Aerilien.
Dziewczyna bez wątpienia cieszy się estymą, ponieważ nie użyła popiołu z nietoperza by wyleczyć bielmo na oku, a na bank miała powód, by tego nie robić. Hellburnie, podzielam Twoje wyczucie estetyczne wobec włosów. Mnie również urzekło to, że są one mocne, nieprzesuszone i zadbane. Widać, że Nieugięta dużo je warzyw i ryb oraz z pewnością zna płukankę z suszonych liści mięty i pokrzywy. Ponadto, ma niewyregulowane brwi i zadbane zęby - ta szczegółowość naprawdę raduje!
Świetnie widać, że ta postać nie jest samozwańczą i butną bohaterką. Zdradzają to biało-fioletowe barwy wojenne, które również docenił Hellburn. Purpurowe wojenne są według mnie wykonane z antocyjanów zebranych z czarnego bzu, bo osobiście posiliłbym się jagodami aronii. Jej wyjątkowość postrzegam właśnie w oddaniu ważniejszej sprawie. Przypuszczam, że nie walczy wyłącznie za siebie, ale za innych, drogich jej bliskich.
Interpretuję zbroję, przyglądam się, że jest płytowa, z solidnego stopu metali, z osłonami zabezpieczającymi kark (kowal miał udany pomysł!), pokrywa ją żółty barwnik, który oślepia przeciwników za dnia, i przychodzi mi na myśl kapitalne określenie dla klasy, jaką reprezentuje dziewczyna. Będzie ona pierwszą kobietą-paladynem (zastosowanie określenia "paladynka" ujmuje jej wspaniałości). Po całości wymienionych przeze mnie elementów składam z przekonaniem stwierdzenie, że sam Alduin z piątej części The Elder Scrolls poczułby przed nią respekt.
Aerilien, za przełamanie rozpanoszonego kultu odmładzania i współczesnych trendów z ideałem urody (na które niekiedy sam się daję złapać), masz u mnie wsparcie głosem i kopem (dla wyobrażenia, chodzi o wykopanie z czyjejś głowy dziwnych nurtów. Nie przeczę, dla profilaktyki, sobie też dokopię przy okazji), podczas każdego prezentowania tego dzieła lub rozmów na jego temat.
Pełen szczerego zachwytu, wyróżniam i przyznaję odznaczenie, na zachętę dla dalszej tego rodzaju twórczości w Jaskini! |
Tullusion2012-12-04 22:21 |
Coś jest nie halo z uzębieniem w żuchwie. Poza tym - nawet fajne. Napisałbym więcej, ale nie znam się na tym. |
Architectus2012-12-05 18:13 |
Nie każdemu jest pisane posiadanie równego zgryzu. Sądząc po pełnym uzbrojeniu obronnym, przypuszczalnie, mamy do czynienia z XV wiekiem, a wtedy nie było jeszcze swobodnego dostępu do szczoteczek, nie mówiąc o usługach dentystycznych. Co więcej, łatwo można było dostać w przysłowiowe zęby (chociażby z rękojeści) - małe przesunięcie i krzywizna gotowa. Nieugięta - wnioskując po szramie na policzku - często tłukła się w bliskim kontakcie. Przy takich zwarciach nie trudno o trafienie w szczękę. Spójrz na ułamaną prawą górną jedynkę. Stan żuchwy mógł być opłakany, jednak zęby nadal tam są! Lewa dolna dwójka zniekształciła się, a dolne kły mocno się rozkruszyły, dlatego uważam, że zęby są w porządku, Tullusionie. "I can see your halo, halo, halo. Woah..." Kiedy w ubiegłym roku próbowałem swych sił w rysownictwie, chciałem przedstawić hardą, dojrzałą kobietę - nie wyszło. Cieszę się, że mogłem doczekać takiej pięknej pracy w Mistycznych Obrazach. |
Jesteś na 1 stronie. Przejdź do: 1 |