Jesteś na 2 stronie. Przejdź do: 1 2 3
Ann

2002-12-01 23:17

Hmm...
Na pewno był to dobry pomysł, by połączyć te wszystkie utwory w jedną całość lecz nie najlepszy by przenieść tu żywcem wszystkie komentarze. Nie wiadomo do czego odnoszą się teraz komentarze typu: "fajne ale za krótkie". Teraz już nie jest krótkie i może chociaż autorzy tych komentarzy dopisaliby do jakiego konkretnego utworu dotyczy ich wypowiedż - bardzo szybko można to zrobić przez edycję.

Giater (2002-12-03):
W wolnej chwili się uporządkuje.

Ilness

2002-12-02 13:21

Oj, Giaterze! Jesteś moim ulubionym wierszokletą! Twe wiersze aż rażą pięknym przesłaniem i rymami! Pisz dalej, a bogactwo będzie Ci dane!

Giater (2002-12-03):
A Ty mości Ilness moim ulubionym pochlebcą. Gdy czytam Twoje komentarze, to choć ochoty nie mam, to zaraz myślę: kiedy będę miał czas skończyć to co już zaczęte. Dzięki.

Ururam Tururam

2002-12-05 13:04

Troszkę Ci się metrum rozjechało w trzecim wersie od końca.

Lepiej byłoby coś w stylu:
"To mistrz był"

"Mistrzem był"

albo
"Fach swój znał"

Giater (2002-12-06):
Dziękuje. Wow! Ktoś mnie czyta. Myślałem, że tego to już nikt nie będzie czytał, a jenak!
Chyba masz rację. co do tego mistrza, ale wiesz - podoba mi się ten zwrot, tylko chyba wykrzyknik dodam.
Dzięki raz jeszcze.

Ururam Tururam

2002-12-06 15:15

Skoro chcesz zostawić przednią połówkę, to możesz skrócić i tylną np na "Pracy sprostał". ;-)

Giater (2002-12-06):
No tak. W całym tym wierszyku dwa wersy maja po 9 głosek ? pozostałe po 8. Dlatego gubi się rytm. Obydwa zmieniam.

Farmerus

2003-01-25 18:06

Zaczynam czytanie. Spodziewam się utworków dobrej jakości, więc komentarz będzie raczej krótki. Brak błędów jest bardzo prawdopodobny bowiem. ALe o to przecież chodzi.

Ad 2) "Fabuła" ciekawa i wciągająca, chciałoby sę powiedzieć. Czyta się z wielką przyjemnością. Co do wykonaniam oczywiście pełen profesjonalizm. Jedynie we fragmencie:
"to ujrzeli swoich wrogów,

ich ucieczkę, portalu blask"
rytm się lekko łamie. Ale to jedyny defekt jaki znalazłem. Reszta jest dopracowanai stoi na bardzo wysokim poziomie.

Ad 3) Ogólne wykonanie jest według mnie bardzo dobre. Nie zauważyłem żadnych konkretnych błędów. Może kilka powtórzeń, które jendka, jako ze znajdują się w sąsiednich zwrotkach, mnie osobiscie nie rażą. Nie specjalnie wiec wiem, o jakich przeróbkach mówiłeś Giaterze. Mi się ten utwór bardzo podoba. Dużo prawdy zawiera. Niestety i na szczęście.

Ad 4) Nie wiem czy w ogóle coś pisać. Wykoanie jak zawsze w Twym wypadku dobre. Tylko treść trochę do sonetu nie przystoi, O ile pamiętam (a niewiele tego jest :-)), ostatnie dwie zwrotki powinny mieć wydzwięk filozoficzny, być przemyśleniami, opisem uczuć. Ale i tak mi się podoba.

Ad 5) Jak na razie najgorszy wiersz z dotychczas przeczytanych (piszę na bieżąco). Trochę niepokolei jakby, i sensu jakiegoś głębszego nie ma (nawiązuję do poprzednich utworków z tym sensem, bo to w sumie zarzut nie jest). Także kilka sformułowąń niespecjalnie mi się podobało ("walnął młotem kogoś czasem" ; "łysa głowa ? glans i połysk"). I choć jako całość wierszyk jest niezły, na końcową oceę Rymkoletu wpłynie jednak raczej in minus.

Ad 6) Podoba mi się. Mimo iż temat smutny, zabawne (moze tylko dla mnie) rymy wywołały uśmiech na mej twarzy. Do wykonania jak zwykle żadnych zastrzeżeń. Jedynie motyw z trumną trochę mi się nie spodobał. Wychodzi przecież na to, że wierszyk jest adresowany do trupa (właściciela trumny), a jego na pewno nie obchodzi, co się działo wcześniej z drewnem potrzebnym na jej (trumny) wykonanie. Ale to tylko taka dygresja.

Ogólnie cały Rymkolet bardzo mi się podobał. Zwałszcza pierwsze dwie części, potem jakby lekki spadek formy. Jendak z pewnością szanowny bardzie zasłużyłeś...
...na mocne: 5

z wielkim plusem.

Pozdrawiam

P.S. Cieszę się niezmiernie, iż byćmoże za moją sprawą (między innymi), dzieło Twe Giaterze bedzie kontynuowane. Zachęcam więc tym bardziej i tym goręcej do tego być tworzył nadal, gdyż Twój niewatpliwy talent się marnuje gdy tego nie robisz (ale cukruję :-)). W kazdym bądź razie ja czekam, zarówno na kontynuację tego dziełka, jak i nowe na całkiem nowe utworki.

Giater (2003-01-26):
Aż mnie zatkało, że Ktoś to (jeszcze) czyta! Serdeczne dzięki. Pewien rozdźwięk tematyczny bierze się stąd, że jest mała ilość zamieszczonego materiału, z czasem, gdy będzie ich więcej (a przy takich recenzjach to na pewno będzie) może pomyślę o jakimś podziale. Ważne jest również to, że niektóre z tych wierszyków mają po kilka ładnych lat.
A co do trumny, to jest ona przeznaczona dla osoby jeszcze żyjącej, ale już nie długo (przynajmniej do chwili, w której narrator skończy mówić :) ).

Dziękuję za dobre słowo.

Tarband

2003-01-26 22:03

Nie wiem co pisac bo czytam cały czas cztery nowe rozdziały i się zastanawiam. Zastanawiem się jestem bezsilny, to pewnie ten robak który żżera mi mózg.
Też chciałbym być deszczem, księżycem, wiatrem szczególnie po twoim pięknym opisie.

Ururam Tururam

2003-01-27 09:21

Nono!
Ostatnio dołożone kawałki mocno podnoszą moją opinie o Twoich wierszach - a zatem i ocenę.
żadne nawiązanie do Leśmiana!

Szkoda tylko, że to nie fantasy...

Giater (2003-01-27):
Dzięki za te słowa, bo nie z byle jakich ust pochodzą!
Ale ja wolę rymowankami lub myślami nieśmiało rzuconymi na papier to zwać. Bo wiersz czy poezja to zbyt wiele. Nawet nie śmiem o tym marzyć. W ich obliczu grafomanem jestem.

Ururam Tururam

2003-01-27 10:32

Och, fałszywa skromnośc jest wadą. ;-)
Powiem tak: Erotyk, Sonety Barcadzkie, Piosenka w galopie pisana - te kawałki mają w sobie coś z *prawdziwej* poezji. Dlatego też tomik twoich rymów ma teraz u mnie 5, a jest to droga dopiero piątka, którą w Poematach postawiłem, (średnia zaś wystawionych tu przeze mnie ocen wynosi około 3.6...

Farmerus

2003-01-31 17:34

Czytania (i moich ocen) ciąg dalszy.

Ad 7) Hmmm...
Niespecjalnie lubię białe wiersze...
W dodatku jest bardzo krótki, i trudno mi cokolwiek o nim powiedzieć. Przeczytam go jeszcze raz na końcu, aby się "wbić" w odpowiedni nastrój...

Ad 8) Ekhmm...
I znowu :-).
No ale tym razem coś wymiodzę. No poprostu podoba mi się. Abstrachując od jego białości jest dobry. Podoba mi się treść, spojrzenie, wydzwięk. Jednak na minus (to całkowicie subiektywna opinia) działa porównanie do kornika i drzewa (jakoś mi nie pasuje) oraz powtórzenie, które mnie osobiście irytuje:
"Już nic prawie nie zostało

A to co zostało"
Lecz ogólne utwór niczego sobie.

Ad Ad7) Tu sprawa ma się podobnie. Treść jest "głęboka" (nie mogłem znaleźć odpowiedniejszego słowa), melancholijna i jak dla mnie bardzo dobra. Ale wiersz jest stanowczo za krótki. No i znowu to powtórzenie:
"Tylko jak?!

Nie wiem, nie wiem jak" (chodzi mi o słowo "jak" - ale chyba się czepiam :-))

Ad 9) Za to ten utwór jest GENIALNY. Bardzo mi się podobał. Aż mi łzy w oczach stanęły (sam nie wiem dlaczego). No poprostu się nie czepiam bo nie mam czego. Napiszę go chyba dziewczynie na kartce walentynkowej.
Panie romantyku, więcej takich cudeniek proszę. Gdyby utwór był opubliowany jako oddzielna pozycja, byłoby 6 z plusem.

Ad 10) I kolena perełka. Ehhh... . Bardzo dobre. Trudno jest oceniać Twą twórczosć mosci Giaterze. Nie ma właśniwie co pisać. Jedynie epitety typu : wspaniałe, niezrównane, cudowne...
A to nudne jest. Jednka nic innego tu napisać nie wypada. Bo to poprostu na pochwały zasługuje. Szczęsliwa Twa połowica musi być, jełsi raczysz ją takimi słowy.
Czy dobrze kojarzę, że maliny i chruśniak to nawiązanie do wiersza... eee..., no autora zanic sobie nie przypomnę, ale przerabiało sie to w IV klasie ogólniaka (:-)), a tytuł brzmiał chyba własnie:
"W malinowym chruśniaku" ?

Chyba, ze to był tylko pierwszy wers ?
W kazdym bądź razie skojarzyło mi się z tamtym wierszem Twe dzieło. W sumie mają podobną treść.

Podsumowanie :-).

Gdyby z tomiku usunąć trzy wiersze, które (to moja subiektywna ocena) działają na całośc in minus, byłoby niewątpliwe 6 ++.
ALe za całośc taką, jaka jest nie mogę niestety dać 6.
Tak więc utrzymuję swoją: 5
I daję oczywiście wielkiego plusa (Jeśli jeszcze go nie postawiłem poprzednio :-)).

Pozdrawiam

Giater (2003-02-03):
Drogi Farmerusie, Pana komentarze wbijają mnie w fotel i sprawiają, że coraz trudniej sięgać po kartkę i długopis z obawy przed napisaniem czegoś kiczowatego.
Nie dla ocen to zamieszczam. Ale chyba dla jakieś wewnętrznej potrzeby. I tu Ururam Tururam ma rację, może przesadzam ze skromnością, bo gdybym naprawdę i do końca był skromnym człowiekiem, to nikomu bym tych wierszyków nie pokazywał, a co dopiero mówić ? zamieszczał w Jaskini!!!

A EROTYK? faktycznie nawiązuje do wiersza znakomitego poety Pana Leśmiana (mam nadzieję, że go tym nie obrażam).

Serdecznie dziękuję za napisane komentarze i słowa w nich zawarte. Czytając je wiem, że warto zamieszczać tu takie rzeczy, że ktoś to czyta. Dziękuję.

(Teraz chyba musze spuścić z tonu, bo ciśnienia mogę nie wytrzymać.)



Morgraf

2003-03-02 15:36

pozdrowienia dla poety:)

muszę przyznać że ja łezki nad twoimi wierszami nie uroniłem, ale ni eprzejmuj się nie o same utwory tu chodzi ale o moją wewnętrzną martwice.
co do 7 to jest dobra, masz coś do poiedzenia, czy może raczej do wyszeptania i robisz to
8 : kiepska, kojarzy się z makabrą Boudleira, ale niespecjalnie przemawia do wyobraźni, dosyć naciągana metaforyka
9: erotyk jak erotyk, wiele jest takich a każdy niezwykły bo dla niezwykłej kobiety
10: erotyk nie jak erotyk, zdecydowanie ciekawszy od poprzednika, płynniejszy, silniej oddziałujący, dobry

nie jesteś grafomane, ale czy jesteś poetą to nie mnie rozstrzygać pisać potrafisz. I jeśli chcesz mojej rady zapomnij raz na zawsze o rymach, skoncentruj się na wierszu białym i na tym co chcesz przekazać a nie na wymuszonych rymowaniem formach.

Giater (2003-03-03):
Za pozdrowienia, które odwzajemniam i za dobre słowo dziękuję.

O poezji już gdzieś pisałem. Moje wierszyki to raczej rymowanki/przemyślanki a nie wiersze. Nie mam aspiracji na poetę. Nie dorastam do tego określenia, o czym świadczą nazwy jakie dałem swoim zbiorom ? Ryczydełko i Rymoklet. I taka właśnie nazwa ? rymoklety, a nie poety mi pasuje.

Co do formy to piszę, jak w danej chwili czuję. Raz lepiej raz gorzej, ale nie o to chodzi, jak to mi wychodzi...

Dla mnie dużą radością jest fakt, że ktoś to przeczytał i skomentował.

Jesteś na 2 stronie. Przejdź do: 1 2 3